wtorek, 27 listopada 2012

wtorek

Pobudka o 4.00 nad ranem. Od kilku godzin czułam, że przyjdzie. Tępy ból i bolące oczy sugerowały, że noc nie będzie płynnie przespana.
Głowa jakby pełna światła, dźwięków, gorąca, a wszystko to pulsuje jednostajnym rytmem, wypycha oczy. Można usłyszeć, jak bije serce, jak tłoczy krew, a jeśli dotknie się skroni (zawsze prawej), wyczuwalna jest drgająca cienka nitka żyły. To nic, że jest wokół cicho i ciemno - boli poświata zza zasłony i szelest poduszki.
Niech mi to ktoś nazwie globusem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz