wtorek, 15 września 2009

***

"[...]I tylko jesienią zdołasz poznać ideoplastykę
snu, co wyrasta na zboczach powietrza:
in girum imus nocte et consumimur igni
(w koło idziemy nocą i trawi nas ogień)."


Andrzej Sosnkowski, Jesień

5 komentarzy:

  1. Zapewne dlatego w koło chodzimy, że każdy ma swoją granicę, której nie może przekroczyć.
    Prócz tej granicy jest także potrzeba wędrówki, podążania za wiecznym niespełnieniem. Dlatego też, kiedy dochodzimy do granicznego momentu, w którym czujemy, że dalszy rozwój jest niemożliwy- burzymy budowaną z trudem konstrukcję jaką jesteśmy i znów zaczynamy iść, by czuć wiatr życia na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aspazjo dziękuję za inspirację. Pozwól, że wykorzystam ten tekst u siebie.

    Jesienne pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I oto ja właśnie czuję, że powinnam wszystko zburzyć i rozsypać w proch, żeby znów zadać sobie pytanie - kim jestem? i żeby znów zacząć szukać na nie odpowiedzi. Innej. Inną ścieżką. Może wtedy ją znajdę.

    Rafale, nie zgrzytaj zębami. Że tchórz, to już wiesz od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech, kocia natura - raz Zenza, raz Maurycy;)
    Nie ma za co... Inspirować jest dobrze. Tak w obie strony - gdy ktoś jest inspirowany i gdy ja wiem, że potrafię:)

    Również pozdrawiam, również jesiennie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mroczne. Ja dopiero będę się w to powoli zagłębiał. I prawdę powiedziawszy cieszę się z tego faktu, gdyż z nadmiaru słońca i śpiewu ptaków nie mogę realizować tego, co wewnątrz mnie tkwi i czeka na szarość. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń